Lody wegańskie – początek drogi

Rynek lodów wegańskich ma duży potencjał i to nie tylko z uwagi na fakt, iż jedną z najczęstszych nietolerancji pokarmowych jest nietolerancja laktozy. Specyfikę produkcji bezmlecznych deserów i reakcje polskich konsumentów na te produkty przybliża Michał Majewski, współwłaściciel manufaktury Lody Syrenka.

Lody Syrenka

Specjały sygnowane tą marką są dopiero na początku drogi rozwoju, ale już zachwyciły odbiorców i specjalistów z branży spożywczej. Warunki ich sprzedaży nie różnią się od konwencjonalnych mrożonych deserów, więc pole do ekspansji jest znaczne.

Wegańskie lody: doceniany przez konsumentów i ekspertów produkt z potencjałem
Według legendy, Syrenka została po raz pierwszy zauważona przez warszawskich rybaków, gdy wypuszczała na wolność ryby uwięzione w ich sieciach. Herb stolicy znalazł odniesienie także w logotypie firmy produkującej bezmleczne lody. Dla warszawskiej manufaktury legendarna postać dzierżąca miecz i tarczę jest symbolem walki o czystość składu wegańskich deserów.

Bezmleczne lody to wyzwanie technologiczne
– Lody Syrenka zostały stworzone przez ludzi którzy kochają lody, ale także prawdziwe czyste i wolne od chemii jedzenie. Ze względów etycznych wolne, także od cierpienia zwierząt. Postawiliśmy sobie za wyzwanie, aby udowodnić że pyszne lody da się zrobić nie używając substancji pochodzących ani od naukowców, ani od krów – mówi Michał Majewski, współwłaściciel i członek zarządu manufaktury Lody Syrenka.

– Produkcja lodów wegańskich jest dużym wyzwaniem technologicznym. Mają inne
właściwości fizyczne od lodów tradycyjnych, więc większość maszyn do produkcji lodów konwencjonalnych zupełnie się nie nadaje. Długo pracowaliśmy na tym, aby finalnie dostosować linie produkcyjną do naszych wymagań. Dużą rolę w tym względzie odgrywa prawidłowe rozdrabnianie orzechów, a także mieszanie składników w odpowiednich temperaturach – zdradza M. Majewski.

Uznanie konsumentów i ekspertów
Manufaktura stale pracuje nad nowymi recepturami, a aktualnie posiada w ofercie lody w sześciu smakach. Są to: masło orzechowe z kawałkami czekolady; czarny kokos; kokos; matcha; czarny sezam i podwójna czekolada. Wszystkie mają swoich fanów, ale największą popularnością cieszą się masło orzechowe i czarny kokos.

Firma jest obecna na rynku dopiero od roku (istnieje od czerwca 2017 roku), ale już zyskała przychylność konsumentów.

– Otrzymujemy mnóstwo pozytywnych komentarzy i ocen. Bardzo dużą część naszych klientów stanowią osoby z nietolerancją laktozy. Oczywiście weganie również uwielbiają nasz produkt ze względu no to, że dajemy im prawdziwy deser bez kompromisów jeśli chodzi o walory kulinarne – mówi współwłaściciel firmy. – Wiele osób, nawet nie będących weganami, uważa że nasze lody są lepsze od tradycyjnych. Oczywiście o gustach się nie dyskutuje, ale nasz produkt charakteryzuje się bardzo bogatą mieszanką i niskim napowietrzeniem co czyni nasze lody bardzo gęstymi i nadspodziewanie kremowymi. To zasługa między innymi orzechów nerkowca, a także odpowiednich proporcji masła kakaowego oraz nierafinowanego oleju kokosowego – dodaje M. Majewski.

Podczas XXVIII atestacji żywności programu „Doceń polskie”, uznanie Loży Ekspertów zyskały Lody Syrenka Podwójna czekolada. Bezmleczny specjał otrzymał maksymalne noty (same „10”) za wszystkie oceniane aspekty, tj. smak, wygląd i stosunek jakości do ceny. Deser nagrodzono certyfikatem „Doceń polskie” i tytułem TOP PRODUKT.

Coraz większe pole dystrybucji podyktowane zainteresowaniem odbiorców
Lody Syrenka można obecnie kupić w wielu warszawskich punktach gastronomicznych oraz niezależnych sklepach ze zdrową żywnością.

– Jesteśmy właśnie w przededniu oddania do użytku naszej nowej większej manufaktury, więc zależy nam na poszerzeniu dystrybucji, aby nasi klienci mieli łatwiejszy dostęp do produktu. Stale dostajemy sygnały, że nasze lody powinny być dostępne również w innych miastach, więc przygotowujemy się do ekspansji. Lody wegańskie wymagają dokładnie takich samych warunków, jak lody tradycyjne, więc w łatwy sposób mogą uzupełnić ofertę każdego sklepu – podsumowuje Michał Majewski.

 

Autor:

Juliusz PODOLSKI

Dziennikarz z ponad 20-letnim doświadczeniem w pracy redakcyjnej w dziennikach regionalnych („Dzisiaj”, „Gazeta Poznańska”, „Express Poznański”, „Głos Wielkopolski”) oraz w mediach ogólnopolskich. Publikował w takich tytułach, jak: „Auto Sport”, „Auto dziś i jutro”, „Metropol”, „Claudia”, „Menu”, „Przegląd Gastronomiczny”, "Poradnik Restauratora", „Nasze Miasto. Poznań”, "Slow Life"współpracował z telewizją WTK i Radiem „Merkury”. W wolnych chwilach prowadzi bloga Smaczny Turysta, na którym łączy dwie pasje – do podróży i jedzenia. Jak sam o sobie mówi – uwielbia gotować, zwiedzać, jeść i degustować. Współwłaściciel de'GUSTATOR PR. Felietonista i krytyk kulinarny WszystkoDlaKucharzy.com.

Komentarze zamknięte.

ZAREJSTROWANI INACZEJ TRAKTOWANI!

Rejestrując się na portalu WDK, dołączysz do kulinarnej elity. Dając Ci prawo do uczestnictwa w gorących dyskusjach na FORUM liczymy na Twój pozytywny wkład w Kulinarną Rewolucję.

Logowanie

Utracone hasło?

Zarejestruj się

Please contact the administrator.

Biblioteka Wszystko dla kucharzy
Kinoteka Wszystko dla kucharzy