Królowa z Piemontu w Ed Red

Rasa piemoncka nazywana jest królową ras mięsnych. Hodowana jest również w Polsce. Od kilku stek z polskiej wołowiny piemonckiej – prawdziwy rarytas, można zamówić w restauracjach Ed Red w Warszawie oraz Krakowie.

chrzastowski adam

Carlo Petrini, twórca ruchu Slow Food umieścił krowę rasy piemonckiej na swojej Arce Smaku, czyli liście produktów i gatunków zagrożonych wyginięciem. Znalazła się pośród wanilii z Madagaskaru, kaparów z wyspy Pantaleria i sera cheddar z hrabstwa Somerset w Anglii. W 2007 roku mieliśmy ich w Polsce niewiele – 435 sztuk. W 2014 jeszcze mniej, bo już tylko 46. W tym roku Polski Związek Producentów i Hodowców Bydła Mięsnego szacuje oficjalnie zarejestrowane pogłowie na ok. 300 sztuk w dwóch stadach.

Rasa ta znana jest od czasów starożytnych. Jej ojczyzną są północno-zachodnie regiony Włoch: Piemont oraz część sąsiedniej Lombardii i Ligurii tworzące razem tzw. Wielki Piemont. Jedni uważają, że wywodzi się od azjatyckiego bydła stepowego i zebu, czyli indyjskich świętych krów. Inni twierdzą natomiast, że początek rasie piemonckiej dało połączenie dwóch regionalnych odmian bydła: równinnej – mięsnej, typowo pociągowej – oraz górskiej. Wołowina piemontese ma swoich wielbicieli na całym świecie. Bydło tej rasy hoduje się obecnie w obu Amerykach, Europie Środkowej i Zachodniej, Chinach i Australii.
Ciekawostką jest, że część populacji krów tej rasy jest dojona, a mleko wykorzystywane do produkcji sera Parmigiano Reggiano (mowa tu oczywiście o krowach żyjących w Piemoncie).

Mimo masywnej sylwetki królowa z Piemontu ma delikatny kościec i nie posiada tłuszczu podskórnego. Wydajność rzeźną tych zwierząt określa się jako doskonałą – wynosi ona 65-72%., a mięso charakteryzuje się bardzo dobrą jakością. Dzięki optymalnej zawartości tłuszczu śródmięśniowego jest delikatne, chude i soczyste, a przy tym kruche. Jego dodatkową zaletą jest niska zawartość cholesterolu – wszystko to sprawia, że wołowina piemontese osiąga bardzo wysokie ceny na rynku.

Adam Chrząstowski, chef kuchni restauracji Ed Red:

– Wołowina piemontese ma charakterystyczny, bardzo „wołowinowy” smak. Wyczuwa się w nim łąkę, trawę, zioła… a ponieważ jest to mięso chude, obie te cechy powodują, że smakuje najlepiej na świeżo. Dlatego właśnie – alternatywnie, zdecydowałem się podawać ją bez sezonowania na sucho.

Wykorzystano informacje pochodzące ze strony Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego.

Autor:

Juliusz PODOLSKI

Dziennikarz z ponad 20-letnim doświadczeniem w pracy redakcyjnej w dziennikach regionalnych („Dzisiaj”, „Gazeta Poznańska”, „Express Poznański”, „Głos Wielkopolski”) oraz w mediach ogólnopolskich. Publikował w takich tytułach, jak: „Auto Sport”, „Auto dziś i jutro”, „Metropol”, „Claudia”, „Menu”, „Przegląd Gastronomiczny”, "Poradnik Restauratora", „Nasze Miasto. Poznań”, "Slow Life"współpracował z telewizją WTK i Radiem „Merkury”. W wolnych chwilach prowadzi bloga Smaczny Turysta, na którym łączy dwie pasje – do podróży i jedzenia. Jak sam o sobie mówi – uwielbia gotować, zwiedzać, jeść i degustować. Współwłaściciel de'GUSTATOR PR. Felietonista i krytyk kulinarny WszystkoDlaKucharzy.com.

Komentarze zamknięte.

ZAREJSTROWANI INACZEJ TRAKTOWANI!

Rejestrując się na portalu WDK, dołączysz do kulinarnej elity. Dając Ci prawo do uczestnictwa w gorących dyskusjach na FORUM liczymy na Twój pozytywny wkład w Kulinarną Rewolucję.

Logowanie

Utracone hasło?

Zarejestruj się

Please contact the administrator.

Biblioteka Wszystko dla kucharzy
Kinoteka Wszystko dla kucharzy