Zapomniane, ale już przypomniane

tomasz-purol-warzywniak-zapomniane-smaki-cover-okladkaUcieszyłem się, kiedy otworzyłem kopertę z wydawnictwa Pascal, a w niej znalazłem książkę autorstwa Tomka, to znaczy Tomasza Purola, którego kuchnię cenię, a i to, że sukcesy w TV nie zmieniły go jako człowieka. Zasmuciło mnie, że zrobił książkę z trochę ogranego już tematu, zapomnianych warzyw. Sam już pisałem kilka tekstów m.in. dla Poradnika Restauratora o wykrzystaniu warzyw zapomnianych. Pojawiło się też kilka książek. Kiedy jednak zerknąłem do wnętrza i zobaczyłem polecane przepisy uznałem – dobrze, że mam ją w ręku.

Większość tego typu książek poleca przede wszystkim przepisy dla „zielonych”, bo piszą je weganie lub wegetarianie. Nie mam nic przeciwko tym ludziom, ale jako praktykujący fleksitarianin cenię to, że ktoś dostrzega również moje mięsne potrzeby. Co więcej, jest tu wiele przepisów, które widać, że wyszły spod ręki szefa kuchni, który wie, jak wykorzystać różne produkty, by zadowolić nawet najwybredniejsze podniebienia. Mam już trochę dość blogerskich książek, bo widać w nich sporo nieporadności, powtórzeń w przepisach, podobnie, jak mam już trochę dosyć krytyków kulinarnych, którzy mają problem z odróżnieniem pietruszki od pasternaku, a kuchnią się intersują, bo to jest modne.

Tomek w swojej książce pokazał jak zrobić danie wege, jak wzbogacić je odrobiną mięsnych dodatków, bym cieszył się jako fleksitarianin, ale także by prawdziwy mięsożerca czuł się ukontentowany tym, że warzywa schodzą na drugi plan, pozostając jednak bardzo ważne w kompozycji. Są też dania z rybą, bliskie śródziemnomorskim klimatom, jak i przaśne. Kiążka dla mnie ważna, bo lubię wszystkie warzywa, a brukiew pasjami, bowiem w moim domu nie była nigdy zapomiania, mimo że moje obie babcie w czasie tragicznej II wojny światowej jadały ją codziennie jedna na robotach w Niemczech, druga w obozie koncentracyjnym. Ale obie, jak i moja mama przyrządzały ją tak, że pokochałem to warzywo szczerym uczuciem. Dzisiaj z uśmiechem wspominam, jak kupowały od gospodzarzy, którzy się dziwil, że ich zwierzętom odbierają jedzenia od pyska. Jest kilka przepisów, które wykorzystam. Cieszy mnie także jarmuż, bo lubię, choć to ja pierwszy w mojej rodzinie zacząłem sięgać po pióropusze, które w PRL i gdzie niegdzie do dzisiaj, zdobią talerze. Drogi Tomku nie będzie ta książka tylko ozdobą mojej biblioteki, ale także inspiracją do kulinarnych potyczek w domowej kuchni.

Prawdziwą wartością książki, jest także materiał fotograficzny. Kiedy zajrzałem w stopkę i zobaczyłem, że autorem sporej części zdjęć jest mój wspaniały kompan Julian Redondo Bueno, książka zyskała w moich oczach jeszcze bardziej.

Autor zawarł w swojej publikacji topinambur, pasternak, brukiew, jarmuż, kolorowe marchewki i skorzonerę. Umieścił kilka uwag dotyczących upraw, wykorzystania w kuchni i tego, jak ważne są dla naszego organizmu. Dla mnie jednak zawsze najważaniejsze są walory smakowe, a wtórne to, czy uratują moje nerki, wzrok czy paznokcie. Jest także wskazanie, gdzie je można kupić. I tu problem, który wciąż jest nie do pokonania dla Kowalskiego, który z siateczką mówiąc po poznanańsku idzie do składu lub na jarmark. Wciąż dostępność części tych warzyw jest podobna jak grasicy, ogona wołowego czy policzków w wielu sklepach rzeźniczych. I to już nie będę płakał nad skorzonerą, ale prostą kolorową marchewką czy pasternakiem. Może kolejna publikacja książkowa pokaże handlowcom, że to też towar do sprzedania i nie koniecznie należy na nim zarabiać furę kasy, jak pisze Tomek o pasternaku, którego cena rośnie wraz z zainteresowaniem nabywców.

I jeszcze jedna wartość tej książki. To pierwsza od dłuższego czasu publikacja, którą ze spokojnym sumieniem mogę polecić szefom kuchni, jako inspirację do tworzenia nowych ciekawych dań z wykorzystaniem zapomnianych, nie, chyba już coraz bardziej znanych warzyw.

Tomasz Purol
Warzywniak. Zapomniane smaki
Wydawnictwo Pascal
Bielsko-Biała 2017

Autor:

Juliusz PODOLSKI

Dziennikarz z ponad 20-letnim doświadczeniem w pracy redakcyjnej w dziennikach regionalnych („Dzisiaj”, „Gazeta Poznańska”, „Express Poznański”, „Głos Wielkopolski”) oraz w mediach ogólnopolskich. Publikował w takich tytułach, jak: „Auto Sport”, „Auto dziś i jutro”, „Metropol”, „Claudia”, „Menu”, „Przegląd Gastronomiczny”, "Poradnik Restauratora", „Nasze Miasto. Poznań”, "Slow Life"współpracował z telewizją WTK i Radiem „Merkury”. W wolnych chwilach prowadzi bloga Smaczny Turysta, na którym łączy dwie pasje – do podróży i jedzenia. Jak sam o sobie mówi – uwielbia gotować, zwiedzać, jeść i degustować. Współwłaściciel de'GUSTATOR PR. Felietonista i krytyk kulinarny WszystkoDlaKucharzy.com.

Komentarze zamknięte.

ZAREJSTROWANI INACZEJ TRAKTOWANI!

Rejestrując się na portalu WDK, dołączysz do kulinarnej elity. Dając Ci prawo do uczestnictwa w gorących dyskusjach na FORUM liczymy na Twój pozytywny wkład w Kulinarną Rewolucję.

Logowanie

Utracone hasło?

Zarejestruj się

Please contact the administrator.

Biblioteka Wszystko dla kucharzy
Kinoteka Wszystko dla kucharzy