Detoks nie dla mężczyzn?

A Mielczarek_Detoks dla opornych_okladka_3D_smallWe wstępie do książki Agnieszki Mielczarek  „Detoks dla opornych” wydanej przez Edipresse Książki czytamy: Z czym kojarzy Ci się hasło detoks? Większości ludzi przede wszystkim z wysiłkiem, wyrzeczeniami, niejedzeniem oraz wstrętnymi miksturami. To prawda, tak mi się kojarzy i z takim nastawieniem sięgnąłem po tę książkę, która miała być dla mnie grożeniem palcem i zbiorowiskiem zakazów i nakazów pozbawiających radości życia.

Dalej jednak czytam: Wtajemniczeni wiedzą, że jest czymś zupełnie odwrotnym: źródłem mocy, pogłębionego odczuwania smaków i ma zbawienny wpływ na zdrowie i stan skóry. Właśnie z powodu błędnych przekonań większości ludzi nie pozna nigdy smaku detoksu. No to zaczynamy…

Kiedy zaczynałem przekonywać, że to inna książka niż do tej pory mi znane o detoksie, natrafiłem na seksistowski wpis. Nie bój się, że opadniesz z sił i nie będziesz mogła wykonywać swoich codziennych obowiązków. Czyli to nie dla mnie. Niech mnie faceta, toksyny zabiją i już… a moja skóra będzie jak papier. A szkoda, bo my faceci też jesteśmy zmęczeni i potrzebujemy wsparcia. No cóż, czytam dalej mimo wykluczenia…

Potem jest o motywacjach i emocjach, które trzeba zmienić, a także o sposobie jedzenia. I tu znowu coś ważnego. Smak. Dieta musi smakować, by była skuteczna. Autorka pisze wręcz, że nie będzie niczego obrzydliwego. To duży plus. Czytałem dalej, bo chciałem dowiedzieć się, co proponuje autorka książki o detoksie, Paniom chcącym zmienić coś w swoim życiu.

Ważnym elementem jest wsparcie psychiki, motywacja i pomoc. Za to odpowiedzialny jest umieszczony na końcu książki zeszyt ćwiczeń, gdzie można otworzyć się i zaczerpnąć wiedzy na kolejny dzień. To wyróżnia książkę z całej masy amatorskich publikacji o detoksie, gdzie króluje obrzydliwe jedzenie, odrzucające od pracy nad sobą.

I znowu pytanie! Gotowa na detoks? Tylko ONA, a może i ON potrzebuje pomocy. Czyżby facet był nieważnym czytelnikiem. To dość odważne działanie ograniczające odbiorców tego poradnika. Tym bardziej że żyjemy w czasach kiedy mężczyźni bez zahamowań korzystają z salonów kosmetycznych, spa, to czemu nie mogą poddać się detoksowej kuracji. Mimo tego wykluczenia z powodu płci znajduję tu dla siebie wiele ciekawych życiowych porad:
⁃ Regularnie rób porządek w swojej duszy i ciele
⁃ Poszukuj przede wszystkim równowagi i pokoju
⁃ Nie dopuszczaj do siebie żadnego huraoptymizmu i żadnego czarnowidztwa
⁃ Posłuchaj swojego ciała, nie bagatelizuj sygnałów, które Ci wysyła.

Jestem mężczyzną, no dobrze, nie będę już marudził. Ale pojawia się kolejny problem. Jestem krytykiem kulinarnym i moją pracą jest degustowanie, które często nie zależy ode mnie. Oczywiście, że wszystko może zależeć ode mnie. Czytam bowiem: Spójrz w kalendarz, czy na czas kuracji zaplanowałeś udział w imprezach. Możesz albo zrezygnować z udziału w nich, albo pójść, zabierając własny posiłek. No i… próbuję wyobrazić sobie, kiedy przychodzę na degustację z własnymi pudełkami. Niemożliwe, podobnie jak rezygnacja. Przecież to moje źródło utrzymania. Może ktoś pomyśli o takich jak ja i poradzi detoks dla krytyka kulinarnego. To jest wyzwanie. Czekam!

Autorka pisze, że w określonych sytuacjach po pewnych rozpustach marzy o detoksie. Ostatnio oglądałem w telewizji dokument o 4 kobietach, które były poddane 4 różnym detoksom. Pierwszego dnia było super, drugiego było gorzej, a po siedmiu dniach ciężko zastanawiały się, czy to powtórzą. Jak ktoś mówi, że marzy o detoksie, to dla mnie jest to pewna forma uzależnienia. Sorry, ale tak to odbieram. Myślę, że w takiej książce, nie powinno się o tym w ten sposób pisać. Bo jeśli ktoś będzie się czuł inaczej, to znaczy, że jest gorszy, bo nie może wytrzymać pewnego rygoru. Jest słaby!

Kawałek dalej jednak ważne słowa, które zwykle w podobnych publikacjach nie pojawiają się w detoksie nie chodzi o to, by głodować. Posiłki powinny mieć wielkość pięści. Powiem żartobliwie, szkoda, że nie mam pięści Pudziana. I jeszcze jedna istotna uwaga: Ważne by (osoby) dopasowały indywidualnie, ilość i częstotliwość posiłków do swoich potrzeb. I jeszcze to: jeśli stwierdzisz, że czujesz się bardzo dobrze na diecie opartej na roślinach i chcesz ją kontynuować na co dzień, by wzbogacić ją w warzywa strączkowe jako źródło białka. Codziennie uzupełniaj witaminę B12 w postaci suplementów. Weganie i wegetarianie pamiętajcie o tym! Brawo za: Staraj się by jedzenie było dla Ciebie źródłem przyjemności – szukaj takich przepisów, dzięki, którym pokochasz zdrowe gotowanie. I tylko szkoda, że DETOKS, mimo że to mężczyzna wg autorki jest kobietą.

Ps. Z wielu przepisów i rad skorzystam :)

O autorce:
Agnieszka Mielczarek – coach zdrowia i żywienia. Na co dzień pomaga innym zmieniać nawyki, odzyskać równowagę psychofizyczną oraz radzić sobie ze stresem. Szczególną uwagę poświęca pracy z deficytami psychicznymi w kontekście chorób cywilizacyjnych takich, jak: otyłość, niepłodność, choroby nowotworowe, metaboliczne i układu krążenia. Prywatnie żona Pascala Brodnickiego i pasjonatka gotowania zgodnie z dietą anty aging. Uwielbia podróże między Toskanią a Prowansją oraz zgłębianie kultury i literatury francuskiej. Autorka książek dotyczących diet i zmiany nawyków żywieniowych, w tym poradników „5 lat młodsza w 5 tygodni” i „Detoks dla opornych”.

Dane wydawnicze:
Agnieszka Mielczarek
Detoks dla opornych
Edipresse Książki, Warszawa 2017
data premiery: 15 marca 2017 r

Autor:

Juliusz PODOLSKI

Dziennikarz z ponad 20-letnim doświadczeniem w pracy redakcyjnej w dziennikach regionalnych („Dzisiaj”, „Gazeta Poznańska”, „Express Poznański”, „Głos Wielkopolski”) oraz w mediach ogólnopolskich. Publikował w takich tytułach, jak: „Auto Sport”, „Auto dziś i jutro”, „Metropol”, „Claudia”, „Menu”, „Przegląd Gastronomiczny”, "Poradnik Restauratora", „Nasze Miasto. Poznań”, "Slow Life"współpracował z telewizją WTK i Radiem „Merkury”. W wolnych chwilach prowadzi bloga Smaczny Turysta, na którym łączy dwie pasje – do podróży i jedzenia. Jak sam o sobie mówi – uwielbia gotować, zwiedzać, jeść i degustować. Współwłaściciel de'GUSTATOR PR. Felietonista i krytyk kulinarny WszystkoDlaKucharzy.com.

Komentarze zamknięte.

ZAREJSTROWANI INACZEJ TRAKTOWANI!

Rejestrując się na portalu WDK, dołączysz do kulinarnej elity. Dając Ci prawo do uczestnictwa w gorących dyskusjach na FORUM liczymy na Twój pozytywny wkład w Kulinarną Rewolucję.

Logowanie

Utracone hasło?

Zarejestruj się

Please contact the administrator.

Biblioteka Wszystko dla kucharzy
Kinoteka Wszystko dla kucharzy